Jak zorganizować swoje żywienie w czasach koronawirusa? [MOJE DOŚWIADCZENIA]

Jak zorganizować swoje żywienie w czasach koronawirusa? [MOJE DOŚWIADCZENIA]

Trzy tygodnie temu świat stanął na głowie, a my z nim. Zmieniło się prawie całe nasze życie, począwszy od planu dnia, poprzez charakter pracy, aż do sposobu robienia zakupów. Od dwudziestu-paru dni towarzyszy nam ciągły niepokój, bo zwyczajnie nie wiemy ile to jeszcze potrwa i jak świat będzie wyglądał gdy to się skończy. Kto w takich warunkach myślałby o zdrowym odżywianiu?!

Ja, chociaż na początku również wpadłam w zakupową panikę. W okolicach komunikatu o zamknięciu szkół, podobnie jak większość społeczeństwa, w popłochu pojechałam do sklepu bez żadnego przygotowania, poza szybkim telefonem po drodze do mamy, taty i babci, żeby sprawdzić czy czegoś nie potrzebują.

W sklepie sajgon: kolejki na 30 minut stania, więc szybki skok po ostatnie paczki makaronu, kaszy i ryżu, jakieś puszki ze strączkami, jakieś mrożonki… Wszystko jakieś, bez żadnego planu, no bo przecież „coś” z tego zrobię. W teorii kobieta zawsze potrafi zrobić awanturę i obiad z niczego, ale w praktyce skończyło się tak że już dwa lub trzy dni później byłam z powrotem w sklepie, żeby uzupełnić to, co było mi potrzebne do ugotowania czegokolwiek z poprzednich zakupów. Chyba nie muszę mówić ile pieniędzy, czasu i niepotrzebnego wychodzenia z domu te nieprzemyślane zakupy kosztowały.

Kiedy w końcu poszłam po rozum do głowy i wzięłam kilka głębokich oddechów, stwierdziłam że przecież tak być nie może, bo w tej nowej sytuacji nie mogę sobie pozwolić ani na trwonienie pieniędzy, ani na codzienne wychodzenie do sklepu.

Trzeba było się zorganizować i stworzyć P L A N z konkretnymi założeniami:

  • Duże zakupy nie częściej niż raz na tydzień (najlepiej raz na 10 dni) i zorganizowanie listy zakupów tak, by w ciągu tych 7-10 dni niczego mi nie zabrakło – żeby nie wychodzić po przysłowiowe mleko do kawy.
  • Wdrożenie zasady FIFO, czyli FIRST IN – FIRST OUT
    • Dokładne przejrzenie lodówki, zamrażarki, i szafek przed zrobieniem listy zakupów
    • Bieżąca weryfikacja terminów przydatności do spożycia wszystkich produktów i wykorzystywanie w pierwszej kolejności tych z krótką datą
  • Planowanie posiłków przed listą zakupów, najlepiej pod zawartość lodówki, zamrażarki i szafki
    Przykładowo, jeśli miałam w zapasie dużo pomidorów w puszce, to nie kupowałam produktów na zupę pieczarkową, tylko makaron, żeby zrobić pomidorową. Planowanie posiłków przed listą zakupów ograniczy także kupowanie przypadkowych produktów, z którymi później nie wiadomo co można zrobić.
  • Kupowanie produktów spożywczych z od razu zaplanowanym przeznaczeniem
    To jest taka zasada, którą można porównać do rad stylistek mody: kiedy kupujesz jakieś ubranie, pomyśl o tym co masz w swojej szafie i z czym zestawisz nowy ciuch. Jeśli nowe ubranie nie będzie pasować do niczego co jest w Twojej szafie, nie kupuj go, bo prawdopodobnie nie będziesz go nosić. Tak samo ze spożywką: na każdy produkt, który wkładasz do koszyka, musisz mieć w głowie sposób wykorzystania.
  • Realne spojrzenie na swoje preferencje żywieniowe
    Jeśli śniadania wolisz jeść na słono, to nie kupuj zapasu płatków do owsianki. Produkty na liście zakupów mają być odżywcze, pełnowartościowe, ale tylko takie, które zjesz.
  • Rezygnacja z kupowania słodyczy i słonych przekąsek
    Tak, ja też lubię zjeść coś słodkiego albo podjadać czipsy do serialu, ale pamiętajmy że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Jak słodyczy nie będzie w domu, to nie będziesz podjadać. Natomiast jeśli kupisz zapas ulubionych przekąsek na „gorszy moment”, to możesz się spodziewać, że przyjdzie on dużo szybciej, niż myślisz. Po prostu nie kupuj i tyle.

Po wdrożeniu tych wszystkich kroków, po prawie 4 tygodniach siedzenia w domu, mogę z dumą powiedzieć, że nie zmarnowałam ani grama żywności, jednocześnie jedząc zdrowo, smacznie i tak jak lubię. Ostrzegam, że nie jest to bezwysiłkowe – końcu wymaga to od nas poświęcenia czasu i uwagi na to, by zrealizować wszystkie te kroki.

Jeśli wolisz skorzystać z gotowego planu zakupowo-żywieniowego, żeby zobaczyć jaki taki system się sprawdza – od dzisiaj możesz kupić taki 14-dniowy plan w wybranej dla siebie kaloryczności:

Czy masz swoje sprawdzone sposoby na zorganizowanie swojego żywienia? Podziel się nimi na moim Instagramie lub Facebooku!

Dodaj komentarz